Usłyszał dziś – jak na swoje możliwości – zbyt wiele słów. Już o 5:30 ktoś, prowadząc wózek pełen gruzu, przeklinał strasznie pod nosem. Kółka wózka ledwo trzymały się na osi, skrzypiały niemiłosiernie i już przez tę chwilę, zanim jeszcze zdołał o czymkolwiek innym pomyśleć, C. miał ochotę przewracać oczami, bo nie wiedział co jest gorsze: skrzypienie […]
↧